Wysyłaj dobrą energię, taka do Ciebie wróci, czyli moje zielone miejsce na Ziemi. Wszystkie teksty i zdjęcia są chronione prawami autorskimi.
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
RSS
środa, 25 kwietnia 2012


 
Mamy nowego mieszkańca ogrodu. Pomiędzy modrzewiem [wcześniej nazwanym z pełną nieznajomością tematu przeze mnie cisem] a cisem właśnie rozgościł się Różanecznik. Krzew ten zwany jest także Rododendronem, słowa tego nie potrafi wymówić jeszcze Wróżka, która z lubością małymi stópkami odwiedza Ogród. Z przyczyn oczywistych nie można Wróżki utrwalić na zdjeciu. Ale zawsze wiem, kiedy jest w Ogrodzie, bo nieodmiennie lubi poruszać wiatraczkiem. Wróżka ma słabość do biedronek i czerwonego koloru. Jak to wróżka, która energią swoja zaraża całe otoczenie. Niech ta energia pomaga naturze budzić się dalej. Trawa jakaś na razie marna w ogrodzie. Wróżka zawsze mówi: niech pada deszcz, będzie trawa rosnąć. I ja się z tym zgadzam.   
10:22, sonieczka7
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 kwietnia 2012


Nasz Ogród jest miejscem, które ma swojego lokatora. Można więc nawet powiedzieć, że Ogród jest zamieszkały. Stworzeniem, które spotkałam już wielokrotnie na wywczasach na nieśmiałej jeszcze w swej wysokości trawiastej części Ziemi jest Kot Ogrodowy. W dalszym ciągu nazywany będzie Naszym Kotem Ogrodowym, żeby się nikomu nie pomyliło, że przynależność do Ogrodu warunkuje przynależność do Nas. Przynależność ta ma  charakter przejściowy, przechodzący w luzny związek przestrzenno-skutkowy, związany z typowym kocim charakterem, którego okiełznać się nie da. Przyczyna pojawiania się Naszego Kota Ogrodowego w naszych progach jest pewne bardzo nasłonecznione miejsce pod krzakiem oraz panujący w Ogrodzie przysłowiowy święty spokój, a skutkiem - tzw. stan rozleniwienia totalnego w jaki wpada Kot po położeniu się pod krzakiem. Moje działania porzadkowe lub upiększające Ziemię traktuje spod tego krzaka z arystokratycznym zdziwieniem. Co ja tu właściwie robię? I dlaczego tak szybko się poruszam? Od Naszego Kota Ogrodowego uczę się pochwalać powolność każdym gestem. Na jego szybkie zrywy w celach myśliwskich osobiście nie zwracam uwagi. I tak wróci pod krzak i roztoczy atmosferę celebrowania codzienności.
14:47, sonieczka7
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 kwietnia 2012


Jedno z drzew w Ogrodzie uschło. Albo tylko tak wygląda. Popytałam różne osoby, które mają większe ogrodnicze doświadczenie i wyglada na to, że drzewko jest stracone. Możnaby oczywiście próbować je nawozić, żeby wraz z wiosną drzewko ruszyło, ale szansa na przebudzenie jest nikła. Nie mogę go wyciąć. Nie jest to nawet kwestia braku umiejętności zrobienia tego zgodnie z zasadami sztuki, ale coś wewnętrznie mnie przed tym powstrzymuje. Pomyślałam, że suche drzewko może zostać, jako ..... naturalna podstawa dla róż pnących. Czterech krzaków. Jednego dla każdego z członków rodziny. Taki będzie mój pierwszy prawdziwy wkład w życie ogrodu. Brak eliminacji "brzydkiego" suchego drzewa, któremu się nie udało przetrwać.  
 
 
14:50, sonieczka7
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 kwietnia 2012






Trawa posiana. Ogród doprowadzony do porządku po jesieni i zimie, przed którą jego poprzedni właściciele nie mieli czasu już o niego zadbać.  Krzewy podcięte. Zadziwiające niespodzianki odkryła przede mną wiosna. Jeszcze kilka tygodni temu myślałam, o tym, że pierwszym krzewem o który chciałabym uzupełnić roślinnośc w Ogrodzie będzie Forsycja [Forsytha Vahl]. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w rogu Ogrodu odkryłam zażółcony krzew.
 
 
Obok budzi się do życia Cis popolity. Może to inne drzewo, dobrze być w jakiejś dziedzinie ignorantką. Tyle przyjemności daje odkrywanie nowych obszarów wiedzy. W każdym razie krzew, który podejrzewam, że jest cisem wygląda tak. Może ktoś podpowie, czy to prawda?
 
 
Pod żywopłotem zasiałam Słonecznika - wersja dwubarwna. Z nadzieją, że nie zawiedzie początkującego ogrodnika. Miejsce wydaje się idealne.
 
 
 
Ogród wygląda w tej chwili jak dobra zapowiedz idealnego trawnika. Oczywiście idealny ten trawnik nie będzie, ponieważ małe dziecięce nóżki będą go w odpowiednim czasie mocno zadeptywać, ale taki był cel posiadania małego kawałka ziemi.
 
 
A tak wygląda druga część Ogrodu. Dwa koła pod drzewami to miejsca w których wczoraj posadziłam i posiałam kwiaty, na przekór faktowi, że powinno się teoretycznie czekać do 15 maja.  Na zdjęciu widoczny jest mój spędzający sen z powiek kłopot, z którym absolutnie nie wiem co zrobić i martwię się bardzo. O kłopocie jednak i kwiatach następnym razem.
 
 
10:37, sonieczka7
Link Dodaj komentarz »
<meta http-equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8" /> <div align="justify"><font size="3"><font face="Constantia">Trawa posiana. Ogród doprowadzony do porządku po jesieni i zimie, przed którą jego poprzedni właściciele nie mieli czasu już o niego zadbać.  Krzewy podcięte. Zadziwiające niespodzianki odkryła przede mną wiosna. Jeszcze kilka tygodni temu myślałam, o tym, że pierwszym krzewem o który chciałabym uzupełnić roślinność w Ogrodzie będzie Forsycja [Forsytha Vahl]. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w rogu Ogrodu odkryłam zażółcony krzew. </font></font><font size="3" face="Constantia">Obok budzi się do życia Cis pospolity. Może to inne drzewo, dobrze być w jakiejś dziedzinie ignorantką. Tyle przyjemności daje odkrywanie nowych obszarów wiedzy. W każdym razie krzew, który podejrzewam, że jest cisem wygląda tak. Może ktoś podpowie, czy to prawda? Pod żywopłotem zasiałam Słonecznika - wersja dwubarwna. Z nadzieją, że nie zawiedzie początkującego ogrodnika. Miejsce wydaje się idealne. Ogród wygląda w tej chwili jak dobra zapowiedz idealnego trawnika. Oczywiście idealny ten trawnik nie będzie, ponieważ małe dziecięce nóżki będą go w odpowiednim czasie mocno zadeptywać, ale taki był cel posiadania małego kawałka ziemi. Druga część Ogrodu prezentuje się równie ciekawie, nie tylko trawnikowo. Dwa koła pod drzewami to miejsca w których wczoraj posadziłam i posiałam kwiaty, na przekór faktowi, że powinno się teoretycznie czekać do 15 maja.  Na zdjęciu widoczny jest mój spędzający sen z powiek kłopot, z którym absolutnie nie wiem co zrobić i martwię się bardzo. O kłopocie jednak i kwiatach następnym razem.W poprzednim poście aktualne zdjęcia, z niewiadomych powodów wkleiły się do jesieni. <br /></font></div> <div align="justify"><font size="3" face="Constantia"> </font></div> <div align="justify"><font size="3"> </font></div> <div align="justify"><font size="3"> </font></div> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <span class="IPTczas">10:33</span>, <span class="IPTautor">sonieczka7</span> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2012/04/wpis-1.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="http://www.blox.pl/komentuj/tajemniczyogrodsonki/2012/04/wpis-1.html"> Dodaj komentarz » </a> <div class="facebook-like"> <iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ftajemniczyogrodsonki.blox.pl%2F2012%2F04%2Fwpis-1.html&layout=standard&show_faces=false&width=350&action=like&font=verdana&colorscheme=light&height=40" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:350px; height:40px;" allowTransparency="true"></iframe> </div> </div> </div> </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_7953952"></a> <div class="BlogWpisItemTytul"><a href="/2012/04/wpis.html"></a></div> <div class="BlogWpisTresc"> <div style="text-align: center; margin: 15px;"><img src="http://tajemniczyogrodsonki.blox.pl/resource/013.jpg" style="margin: 5px;" /><br /> <img src="http://tajemniczyogrodsonki.blox.pl/resource/012.jpg" style="margin: 5px;" /><br /> <img src="http://tajemniczyogrodsonki.blox.pl/resource/014.jpg" style="margin: 5px;" /><br /> <img src="http://tajemniczyogrodsonki.blox.pl/resource/011.jpg" style="margin: 5px;" /><br /> <img src="http://tajemniczyogrodsonki.blox.pl/resource/004.jpg" style="margin: 5px;" /><br /> </div><br /> <title /><div style="text-align: justify;"> </div><meta http-equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8" /> <div style="text-align: justify;"><font size="3"><font size="3" face="Constantia">Trawa posiana. Ogród doprowadzony do porządku po jesieni i zimie, przed którą jego poprzedni właściciele nie mieli czasu już o niego zadbać.  Krzewy podcięte. Zadziwiające niespodzianki odkryła przede mną wiosna. Jeszcze kilka tygodni temu myślałam, o tym, że pierwszym krzewem o który chciałabym uzupełnić roślinność w Ogrodzie będzie Forsycja [Forsytha Vahl]. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w rogu Ogrodu odkryłam zażółcony krzew.</font></font></div> <div style="text-align: justify;"><font face="Constantia"> </font></div> <div style="text-align: justify;"><img align="bottom" hspace="0" border="0" src="cid:39C3D513F2E42B51" alt="" /></div> <div style="text-align: justify;"> </div> <div style="text-align: justify;"><font face="Constantia">Obok budzi się do życia Cis pospolity. Może to inne drzewo, dobrze być w jakiejś dziedzinie ignorantką. Tyle przyjemności daje odkrywanie nowych obszarów wiedzy. W każdym razie krzew, który podejrzewam, że jest cisem wygląda tak. Może ktoś podpowie, czy to prawda?</font></div> <div style="text-align: justify;"><font face="Constantia"> </font></div> <div style="text-align: justify;"><img align="bottom" hspace="0" border="0" src="cid:C2060FE66E0A973A" alt="" /></div> <div style="text-align: justify;"> </div> <div style="text-align: justify;"><font face="Constantia">Pod żywopłotem zasiałam Słonecznika - wersja dwubarwna. Z nadzieją, że nie zawiedzie początkującego ogrodnika. Miejsce wydaje się idealne. </font></div> <div style="text-align: justify;"><font face="Constantia"> </font></div> <div style="text-align: justify;"><font face="Constantia"><img align="bottom" hspace="0" border="0" src="cid:D73637C1A7F6E779" alt="" /> </font></div> <div style="text-align: justify;"><font face="Constantia"> </font></div> <div style="text-align: justify;"><font face="Constantia">Ogród wygląda w tej chwili jak dobra zapowiedź idealnego trawnika. Oczywiście idealny ten trawnik nie będzie, ponieważ małe dziecięce nóżki będą go w odpowiednim czasie mocno zadeptywać, ale taki był cel posiadania małego kawałka ziemi. </font></div> <div style="text-align: justify;"><font face="Constantia"> </font></div> <div style="text-align: justify;"><img align="bottom" hspace="0" border="0" src="cid:203A1B9D247783CE" alt="" /></div> <div style="text-align: justify;"> </div> <div style="text-align: justify;"><font face="Constantia">A tak wygląda druga część Ogrodu. Dwa koła pod drzewami to miejsca w których wczoraj posadziłam i posiałam kwiaty, na przekór faktowi, że powinno się teoretycznie czekać do 15 maja.  Na zdjęciu widoczny jest mój spędzający sen z powiek kłopot, z którym absolutnie nie wiem co zrobić i martwię się bardzo. O kłopocie jednak i kwiatach następnym razem. </font></div> <div style="text-align: justify;"><font face="Constantia"> </font></div> <div align="justify"><img align="bottom" hspace="0" border="0" src="cid:DB5675060AC599FF" alt="" /></div> <div align="justify"> </div> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <span class="IPTczas">10:24</span>, <span class="IPTautor">sonieczka7</span> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2012/04/wpis.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="http://www.blox.pl/komentuj/tajemniczyogrodsonki/2012/04/wpis.html"> Dodaj komentarz » </a> <div class="facebook-like"> <iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ftajemniczyogrodsonki.blox.pl%2F2012%2F04%2Fwpis.html&layout=standard&show_faces=false&width=350&action=like&font=verdana&colorscheme=light&height=40" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:350px; height:40px;" allowTransparency="true"></iframe> </div> </div> </div> </div> <div class="BlogDataWpisu"> poniedziałek, 05 grudnia 2011 </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_6640631"></a> <div class="BlogWpisItemTytul"><a href="/2011/12/wpis-1.html"></a></div> <div class="BlogWpisTresc"> <div style="text-align: center; margin: 15px;"><img src="http://tajemniczyogrodsonki.blox.pl/resource/022.jpg" style="margin: 5px;" /><br /> <img src="http://tajemniczyogrodsonki.blox.pl/resource/021.jpg" style="margin: 5px;" /><br /> <img src="http://tajemniczyogrodsonki.blox.pl/resource/020.jpg" style="margin: 5px;" /><br /> </div><div><img vspace="1" hspace="1" border="0" align="bottom" src="cid:DC0C0B8EEFE14114" alt="" /></div> <div><img vspace="1" hspace="1" border="0" align="bottom" src="cid:382239B5A0ADA7D6" alt="" /></div> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <span class="IPTczas">10:03</span>, <span class="IPTautor">sonieczka7</span> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2011/12/wpis-1.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="http://www.blox.pl/komentuj/tajemniczyogrodsonki/2011/12/wpis-1.html"> Dodaj komentarz » </a> <div class="facebook-like"> <iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ftajemniczyogrodsonki.blox.pl%2F2011%2F12%2Fwpis-1.html&layout=standard&show_faces=false&width=350&action=like&font=verdana&colorscheme=light&height=40" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:350px; height:40px;" allowTransparency="true"></iframe> </div> </div> </div> </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_6640573"></a> <div class="BlogWpisItemTytul"><a href="/2011/12/wpis.html"></a></div> <div class="BlogWpisTresc"> <title /> <meta http-equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8" /> <div align="justify"><font size="2" face="Georgia"><em><br /></em></font></div> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <span class="IPTczas">09:50</span>, <span class="IPTautor">sonieczka7</span> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2011/12/wpis.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="http://www.blox.pl/komentuj/tajemniczyogrodsonki/2011/12/wpis.html"> Dodaj komentarz » </a> <div class="facebook-like"> <iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ftajemniczyogrodsonki.blox.pl%2F2011%2F12%2Fwpis.html&layout=standard&show_faces=false&width=350&action=like&font=verdana&colorscheme=light&height=40" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:350px; height:40px;" allowTransparency="true"></iframe> </div> </div> </div> </div> <div class="BlogDataWpisu"> czwartek, 28 lipca 2011 </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_6071625"></a> <div class="BlogWpisItemTytul"><a href="/2011/07/wpis-2.html"></a></div> <div class="BlogWpisTresc"> <html> <head> <title>
Antoine de Saint-Exupery powiedział: nigdy nie trać cierpliwości -  to jest ostatni klucz, który otwiera drzwi. Codziennie uczę się cierpliwości. Tego, żeby gniewem nie poganiać decyzji osób, które są współodpowiedzialne za to, żebędę mogła zamieszkać blisko ogrodu. Dziś wiem, że 16 sierpnia ziści się to marzenie poprzez podpisanie aktu notarialnego. Potem przyjdzie do mnie czekanie na przeprowadzkę.  Czuję się jak nowicjusz, bo po zajrzeniu do książki na temat tego, co się dzieje w ogrodzie przez cały rok, można powiedzieć, że pojęcie o tym mam tak samo bardzo intensywne, jak zielony jest ogród o tej porze roku. Wcale mi to nie przeszkadza. Przecież wiele rzeczy w życiu można zacząć od początku. Ja mogę stać się ogrodnikiem i całe lata doskonalić się w tym zajęciu.  Moja przygoda zacznie się jesienią. Wizualizuję to miejsce, jak miałoby wyglądać. Myślę od czego trzeba by zacząć. Łapię się na tym, czego nie wiem. Trzeba zacząć od pierwszego kroku. Jesienią kupię grabie i zacznę od grabienia liści. Na dobry początek.   
12:06, sonieczka7
Link Dodaj komentarz »
środa, 13 lipca 2011
Podłużne oliwkowozielone liście wyrastające z plątaniny  żółtawych gałązek, do których przyczepione były przezroczyste, podobne do kropli deszczu kuleczki. Roślinka idealnie pasowała do mojej dłoni, a w jej małe listki wbijały mi się w skórę. Jemioła. Pokonam wszelkie przeszkody. [vide: Vanessa Diffenbaugh, Sekretny język kwiatów].
Ciągle czekam na spełnienie organizacyjne uwarunkowania mojego szczęścia. Choć jest ono na wyciągnięcie reki, trudności można powiedzieć techniczne oddalają mnie i zbliżają mnie do celu. Klucz nadal jest w innych niż moje rękach. Zamykam wtedy oczy i przypominam sobie obrazy, które zapadly mi w pamięć z chwil, które tam spędziłam. Wspomnienia z momentu pierwszego poznania z zielonym fragmentem rzeczywistości.To próba pokory przed przeciwnościami życia. Jakbym musiała pochylić głowę przed siłą natury, którą wiele razy lekceważyłam. Żeby wejść w do tajemniczego ogrodu potrzeba nie tylko klucza, związanego z aktem własności. Niezbędne są czyste intencje. Może nie jestem jeszcze gotowa. Czas staje się oczekiwaniem.   
08:01, sonieczka7
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 lipca 2011
Mary wsunęła ręce pod liście i poczęła je rozgarniać na boki. Gęsto wiszący bluszcz tworzył jakby luźną, powiewną zasłonę, chociaż część gałęzi pięła się na drzewo i po żelazie. Serce dziewczynki poczęło bić jak młotem, a ręce drżeć ze szczęścia i podniecenia. A rudzik śpiewał i ćwierkał dalej, tak przechylając główkę, jakby i on czuł się podniecony. Mary poczuła pod ręką kwadratowy, żelazny zamek z otworem na klucz.[vide: Tajemniczy ogród (ang. The Secret Garden) – powieść autorstwa Frances Hodgson Burnett z 1909 roku.]
Trzymam w ręku akt notarialny, będący ekspektatywą mojego zielonego miejsca - małego przydomowego ogrodu. To jedno z moich marzeń, które wydawało się niespełnialne, bo za takie je uznałam wiele lat temu. Jak można bowiem marzyć o czymś, o czym się nie ma zielonego pojęcia. Zbieg okoliczności sprawił, że jest wielka szansa, że lada dzień na podstawie umowy przedwstępnej sprzedaży nieruchomości staniemy się właścicielami mieszkania, z balkonu którego jest zejście po parodziesięciometrowego przydomowego ogrodzonego żywopołotem ogrodu.
Ktoś mógłby powiedzieć, że przecież to nie będzie formalnie moja własność, albo że to taki teren, w ktory nie warto inwestować swoich pieniędzy, albo, że za mała ta działka, żeby się chciało cokolwiek robić. Stado malkontentow, którzy nigdy nie będą szcześliwi, tak jak Żona Rybaka z bajki o złotej Rybce. A ja nie zapominam, że czasem mniej znaczy więcej. Kawalek zielonego trawnika, to więcej niż marzyłam jeszcze jakiś czas temu. I napisałam ten pierwszy tekst na przekór, że jeszcze nie mamy podpisanego ostatecznego aktu notarialnego zakupu mieszkania. Czekamy na załatwienie wszystkich formalności. Bo szczęściu trzeba pomagać, a jest ono przecież na wyciągnięcie ręki. Czekam na mój Tajemniczy Ogród ... z nadzieją, która ma kolor zielony.  

14:47, sonieczka7
Link Dodaj komentarz »